sobota, 6 lipca 2013

Humble eBook Bundle II


Humble Bundle jest serwisem sprzedającym pakiety gier komputerowych, muzyki a ostatnio również ebookow. Sami wybieramy ile chcemy zapłacić za dany pakiet. Płacić możemy poprzez PayPal, AmazonPayments, Google Wallet. Mamy możliwość wybrania również do kogo trafią nasze pieniądze. Opcje są trzy twórca produktu który kupujemy, serwis Humble Bundle albo organizacja charytatywna. Wybraną przez nas kwotę możemy dowolnie podzielic pośród te trzy opcje.  Zakupione książki możemy dodać do Google Play Books library, wysłać do Kindle lub Kindle reader. Ebooki dostajemy w trzech formatach .pdf, MOBI oraz EPUB.    
Możemy zapłacic każdą kwote od 1 centa w góre. Jesli zapłacimy wiećej niz wynosi średnia dostaniemy wszytsko co zawiera paczka. W przypadku najnowszej paczki z ksiązkami płacąc około 9,50$ dostaniemy dotakowo :

 Humble eBook Bundle II


The Last Unicorn: Deluxe Edition

Peter Beagle

The Last Unicorn: Deluxe Edition comes stuffed with a ton of extras: an introduction by the author, Peter Beagle, the sequel story "Two Hearts," an interview with Peter, and a complete bibliography of his works. This fantasy classic tells the tale of a unicorn who discovers she is the last unicorn in the world and sets out on a fairy-tale journey to uncover the fate of the rest of her kind.  

 

Just a Geek

Wil Wheaton

 In Just a Geek, actor and author Wil Wheaton shares a very honest recollection of his life. Wil shares the struggles with his acting career, the joys he found in writing, and the support he received from family and friends in this heartfelt memoir.



 


Płacąc poniżej średniej dostaniemy pozostałe ksiązki:

Little Brother

Cory Doctorow

High school hacker Marcus and his friends get caught up in a terrorist attack on San Francisco. After being arrested and released, they find the Department of Homeland Security is treating every citizen like a suspect, so they take it upon themselves to launch an attack on the DHS.
Little Brother won the 2009 White Pine Award, the 2009 Prometheus Award, and the 2009 John W. Campbell Memorial Award. It was also a finalist for the Hugo Award for Best Novel.




Boneshaker
Cherie Priest

Inventor Leviticus Blue creates the Boneshaker, a drill that accidentally releases a horrific gas in Seattle, turning people into zombies and shutting down the city. Sixteen years later, Blue’s son, Ezekiel, escapes to Seattle to prove his father’s innocence and only his mother can bring him back. Uncover family secrets and trek through undead streets in the science fiction novel Boneshaker.
Boneshaker was nominated for the 2010 Hugo Award for Best Novel.


Spin

Robert Charles Wilson

Tyler, Jason, and Diane witness the stars disappear one night. What follows is a science fiction novel like no other. A "spin membrane" has been placed around Earth, distorting the natural ebb and flow of time. As the three children grow up with "The Spin," they come to deal with it in their own way.
Spin won the 2006 Hugo Award for Best Novel.





Shards of Honor

Lois McMaster Bujold

Shards of Honor is the first novel in the Vorkosigan Saga. Survey commander Cordelia Naismith from Beta Colony has heard all about the Barrayarans - that they’re ruthless and soulless. But when she meets Captain Vorkosigan of Barrayar, her perception changes when she sees how honorably he behaves to her and her injured shipmate. In this science fiction love story, Cordelia must make the hard decision whether to stay loyal to her world or risk it all for a very different future.






                                     Humble eBook Bundle II




sobota, 29 czerwca 2013

Nie oceniaj książki po recenzji

Każdemu raz czy dwa zdarzyło się oceniać książkę po okładce. Mi zdarzyło się nawet kupić kilka książek ponieważ okładka przyciągnęła moja uwagę. Świetnym przykładem są książki Jo Nesbo które wprost uwielbiam i nie będę ukrywać że pierwszą kupiłam tylko i wyłącznie ze względu na okładkę. Są też książki które chce kupić i wiem że chce je przeczytać, ale okładka mi się nie podoba i zwyczajnie je pomijam. Zazwyczaj staram się unikać kupowania książek których okładki zdobi twarz aktora. Nie lubię też wszelakich naklejek typu "bestseller" "hit numer 1 według "tytuł gazety która nic dla mnie znaczy". Najbardziej chyba lubię proste nieskomplikowane okładki zawierające tytuł, imię i nazwisko autora. Bez zbędnych ozdobników i nachalnych reklam.

Na wspomnianym Nesbo pojawiła się czerwona kropka z informacja "Nesbo strącił z tronu Larssona" gazeta.pl. Jak już wspomniałam wcześniej wyjątkowo lubię okładki książek Nesbo z wyjątkiem tej okropnej czerwonej kropki. Opinia portalu gazeta.pl na temat twórczości Nesbo i Larssona nie ma dla mnie znaczenia w przypadku tych dwóch autorów. Ja chętnie czytam obu i nigdy nie zastanawiałam się nad tym który z nich siedzi na tronie a który nie. oczywiście mogę wejść na jakikolwiek portal przeczytać ich recenzje. może nawet na podstawie tego co napiszą kupie albo nie kupie jakieś książki. Ale czy naprawdę koniecznie muszę to mieć wydrukowane na okładce książki w postaci okropnej czerwonej kropki? Ja rozumiem że to marketing ale czy ktoś faktycznie kupi książkę dlatego ze gazeta.pl napisała ze Nesbo stracił z tronu Larssona?
Fragmenty recenzji drukowane na książkach bywają pomocne, ale tylko w przypadku jeśli znamy źródło i mu ufamy. Super pozytywny cytat z nieznanej gazety tak naprawdę nic mi nie mówi. Wyrwane z kontekstu trzy wyrazy mogą oznaczać wszystko i nic. 

Zdarzyło mi się jednak złapać na chwytliwy cytat na okładce. Czasami lubię kupować książki na oko W ten sposób natrafiłam na kilka świetnych tytułów 3 z nich są na liście moich najbardziej ulubionych książek.Ostatnio jednak natrafiłam na książkę która miałam ochotę wyrzucić w połowie czytania. Zdarzało mi się czytać książki nudne i nieciekawe. Wiele z tych książek leży na półce nieprzeczytanych i czeka na lepsze czasy. Natomiast "Zabójczy gatunek" Dave'a Freedmana jest jak do tej pory najgorsza książką jaka czytałam. Kupiłam ją ze względu na cytat z okładki. "Wiarygodna, zatrważająca powieść z wyrazistymi, przekonującymi postaciami" podpisane Booklist Reviews i "Thriller w styku nowoczesnych powieści Michaela Crichtona opart na solidnych naukowych podstawach i śmiałych teoriach" - Washington Post Book World. Zgubiła mnie moja słabość do thrillerów opartych na solidnych naukowych postawach. Bardzo lubię mieszankę grozy z faktami naukowymi. Wydaje mi się to bardziej przerażające, kiedy zagrożeniem jest coś rzeczywistego, a nie jakieś fikcyjne straszydło. Pod tym względem bardzo lubię książki Robina Cooka. Ciekawy wydał mi się również Zwodniczy Punkt Dana Browna. Najbardziej przerażają mnie stworzenia z głębin morskich. Z przyjemnością przeczytałabym wiarygodny thriller o potworze z głębin morskich. Takim stworzeniu które dla laika w dziedzinie biologi mogłoby wydawać się prawdziwe.

Zacznijmy od tego że postacie w książce wcale nie są wyraziste. Są płytkie, puste i bez wyrazu. Żadnego bohaterka książki dosłownie nic nie wyróżnia na tle pozostałych. Są jednolitą szarą masą o której zapomina się natychmiast po przeczytaniu zdania. Żaden z bohaterów nie zapada w pamięć, żadnego z nich nie da się lubić ani nie lubić. Dialogi są sztuczne i drętwe. Naukowcy rozmawiają miedzy sobą krótkimi prostymi zdaniami które momentami nie maja najmniejszego sensu. Jeden z takich rozmów wygląda mniej więcej tak:
-Criag.
-Tak.
-Czas zacząć się bać, bracie.
-Tak?
-Tak.
Ja osobiście zaczęłam się śmiać, a nie bać. Poważnie taki dialog istnieje w książce chyba jedynie po to żeby miała ona więcej niż 120 stron. jednak nie wszystko w tej książce było takie złe. Ciekawa wydała mi się narracja w momencie kiedy obserwowaliśmy świat oczami stworzenia. Te fragmenty czytałam z zaciekawieniem mniej więcej do połowy książki. Do czasu jak stworzenie pozostawało w wodzie można było faktycznie czuć grozę opartą na "naukowych" podstawach. Oczywiście z punktu widzenia laika. Są jednak pewne rzeczy w które nawet największy ignorant na świecie po prostu nie jest w stanie uwierzyć, a tym bardziej odczuwać przed nimi lęk. Po prostu niektóre rzeczy są tak nieprawdopodobne, że wydają się bardziej śmieszne niż straszne.Okropna historia bardzo źle napisana. 


środa, 2 stycznia 2013

Podsumowanie roku 2012 i plany na 2013

Podsumowanie dotyczmy książek przeczytanych w zeszłym roku. Wypadło to niestety dość mizernie. Doliczyłam się około 12 przeczytanych książek co jest liczbą skromną. Dużo się w 2012 roku rzeczy działo i w tym wszystkim zabrakło czasu na małe i duże przyjemności.

Trafiłam też na dwie wyjątkowo kiepskie książki. Przy okazji doszłam na wniosku, że czym książka ma na okładce więcej zachęt i cytatów, tym bardziej jest kiepska i wypychana na siłę. Zachwyty jaka to epicka historia, jedyna w swoim rodzaju wspaniała wspaniałość jakiej świat jeszcze nie widział. Ale w sumie na liście najczęściej kupowanych książek świata tuż obok Biblii jest saga Zmierzch. Co ciekawe ja chyba nie jestem statystycznym klientem księgarni ponieważ w swoich zbiorach nie posiadam żadnej książki z wyżej wspomnianej listy. Z tej listy to Harrego Pottera i Władce Pierścieni chciałabym jedynie przeczytać. Obydwie serie powinnam mieć już dawno przeczytane ale od jakiegoś czasu zaczęłam stosować zasadę żadnych nowych zakupów książkowych zanim nie przeczytam poprzednich. Mam spore zaległości w czytaniu książek które już posiadam. W 2012 niestety więcej książek kupiłam niż przeczytałam. W sumie nie jest tak do końca źle mam dzięki temu co czytać. Tak więc w roku 2013 planuje przeczytać w końcu Harrego Pottera i cześć mojej kolekcji książek Kinga. Chciałabym też skończyć serie Millenium Larssona i poznać dalsze losy detektywa Harrego Hole.