czwartek, 24 marca 2011

Nosiciel - Robin Cook


Przyszła pora żeby napisać parę słów o mojej ulubionej książce mojego ulubionego pisarza Robina Cooka. No jednego z ulubionych ale jeśli chodzi o tematykę thrillera medycznego to jest to zdecydowanie mój numer 1. Nosiciel to książka z serii przygód Jacka Stapletona. Ja nie bardzo przepadam za takimi przygodami jednego bohatera. Jest to niby o tyle mile ze nie trzeba się z nasza ulubiona postacią po skończeniu książki rozstawać. Mnie bardziej jednak w tym irytują przypomnienia tego co działa się w wcześniejszych książkach. jest to oczywiście pomocne dla kogoś kto nie czytał wcześniejszych części. Jednak dla kogoś kto czytał wszystko czytanie 2-3 książki z serii to koszmar. Co 5 zdań przypomnienie czegoś co działo się w 1 czy 2 książce. Dla wiernego miłośnika całkowicie zbędne ponieważ zazwyczaj są i tak wspomniane kluczowe momenty które się tak czy inaczej pamięta. Ale pomijając ten malutki chociaż irytujący szczegół uwielbiam przygody Jacka Stapletona.

Nosiciel opowiada o nowojorskim taksówkarzu rosyjskiego pochodzenia który w przeszłość był technikiem w zakładach produkujących broń biologiczną. Zawiedziony nowa ojczyzną planuje zemstę. W tym celu musi przetestować najpierw swoją bron. Jednak kiedy do kostnicy miejskiej zaczynają trafiać zwłoki osób, które zmarły w niewyjaśnionych okolicznościach wzbudza to podejrzenia Jacka Stapletona.

Wizja świata w którym jednostka niezadowolona z życia, kraju, pracy dysponuje wiedzą i możliwościami które mogą zagrozić ludzkości. Zazwyczaj traktuje takie książki jako bajki do poduszki. Przyjemnie się je czyta. Fascynujące są losy jednego człowieka który ratuje świat. W przypadku serii to nawet wielokrotnie ;P Zdarzają się jednak takie historie które bardzo ocierają się o prawdę. Albo co gorsze po jakim czasie okazują się prawdą. Chciałabym móc czytać takie książki jako całkowita fikcję nie zastanawiając się czy gdzieś tam ktoś w swojej piwnicy nie robi jakieś broni biologicznej.
Zwarta akacja do końca trzymająca w napięciu bez zbędnych przedłużeń i przynudzań.

9 komentarzy:

  1. chyba przeczytam
    ale najpierw zacznę od pierwszej części ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. O tak, bardzo lubię jego książki :)
    Dawno nic nie czytałam, trzeba sobie coś wypożyczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. a właśnie...
    miałam małe problemy na blogu i mam tymczasowy (chyba że tych problemów nie da się naprawić)
    mojeeksiazki3.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam jeszcze okazji poznać twórczości tego pisarza, ale chyba czas to zmienić. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pamiętam jak kilka lat temu namiętnie czytywałam Cook'a, aż do tego stopnia, że przez pewien czas nie czytałam nic innego, tylko jego twórczość ;) Niestety, pomimo że go lubiłam to nie pamiętam wiele z tych książek, ponieważ dla mnie są one wszystkie schematyczne i po takim czasie zaczęły mi się zlewać w jedną całość i mieszać. Najwyraźniej czas sobie pewne tytuły odświeżyć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. no no coś ciekawego się zapowiada.

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam książki Cooka a tej jeszcze nie czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ponieważ nic nie było pod ręką w biblioteczce w ośrodku wczasowym w którym przebywałem to sięgnąłem po "Nosiciela". Po lekturze jestem pewien - nigdy nie sięgnę po nic więcej tego autora. Słabo napisane (albo przetłumaczone), przewidywalne a fabuła mocno naciągana. Dialogi głupawe a bohaterowie słabo rozwinięci.

    OdpowiedzUsuń