poniedziałek, 28 marca 2011

Mój brat alkad - Fernando Vallejo


Fernando Vallejo kolumbijski pisarz i reżyser mieszkający na stałe w Meksyku. Akcja jego książek zazwyczaj rozgrywa się w Kolumbii i nie inaczej jest w przypadku "Mój brat alkad". Jest to opowieść o małym miasteczku Támesis, o polityce, życiu, ludziach. Támesis jest odzwierciedleniem współczesnej Kolumbii, sporów politycznych, walk karteli narkotykowych, rywalizacja oddziałów paramilitarnych z partyzantami. Wszystko to przeplatane zwykłym codziennym życiem w małym malowniczym kolumbijskim miasteczku.

Książka momentami trudna w odbiorze, za dużo polityki, za dużo przemocy i wulgaryzmów, a jednocześnie napisana lekko i płynnie. Mi podobało się to połączenie ciężkości słowa z lekkością pióra. Jest takie kontrastowe jak Kolumbia opisana w książce, piękna i straszna jednocześnie. Są fragmenty kiedy wulgaryzmy pasują jednak najczęściej jest ich po prostu za dużo. Mimo to polubiłam ta książkę, która jest napisana w bardzo ciekawy sposób. Jest to historia opowiadana w drodze do miejsca przeznaczenia posiadłości rodziny Vallejo w Támesis. Narrator wyprzedza fakty po to aby za chwile znowu cofnąć się do wcześniejszych rozważań albo zmienić temat całkowicie i cieszyć się malowniczymi widokami. I te krajobrazy chyba najbardziej mnie zachwyciły. Po przeczytaniu książki poszperałam nawet trochę na Google mapach żeby znaleźć ta miejscowość na mapie ;) W książce pojawiają się hiszpańskie słowa które jedna autor sam wyjaśnia ciekawie wplatając to w cała opowieść bez konieczności dorabiania przypisów. Ja lubię jak w książce są pozostawione gdzieniegdzie słowa z oryginału nie przetłumaczone. Pozwala to bardziej wyczuć klimat. Oczywiście pod warunkiem ze ja one gdzieś w przypisach czy na końcu w jakimś słowniczku wyjaśnione. Tutaj jest jeszcze ciekawiej bo autor sam je wyjaśnia.
Oceniam ta książkę pozytywnie i z pewnością sięgnę po inne książki tego autora.

4 komentarze:

  1. Wydaje mi się, że polowałam na jakąś inną pozycję tego autora, ale powyższa również wydaje się dość ciekawa. Zważywszy na to, iż jest to przedstawiciel literatury Iberoamerykańśkiej- sięgnę z pewnością :) Kilka minut temu również zrecenzowałam książkę należącą do literatury ibero. Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  2. nie wiem czy książka dla mnie
    ale obrazek jest śliczny ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie przeczytam, bo jestem ciekawa samego autora jak i powieści :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi się literatura iberoamerykańska, ale rzadko ją czytam niestetyXD
    Postaram się zapamiętać na przyszłość ten tytuł i może znajdę go w bibliotece:)

    OdpowiedzUsuń