sobota, 5 marca 2011

Jedno drzewo, jedno pożegnanie - Marina Mayoral


Marina Mayoral - Pisarka hiszpańska. Urodziła się w 1942 roku. Ukończyła wydział filologii romańskiej na Universidad Complutense w Madrycie, gdzie od 1978 jako profesor zwyczajny wykłada literaturę. Jest autorką wielu prac badawczych i krytycznych oraz utworów beletrystycznych, tłumaczonych na języki obce. Niejednokrotnie... wyróżniano ją w Hiszpanii prestiżowymi nagrodami literackimi.

Jest to pierwsza książka tej autorki która przeczytałam. Kupiłam ja ze względu na cenę (trafiłam na przecenę i książeczka kosztowała jedynie 2,90 zl)drugim powodem było pochodzenie autorki. Ostatnimi czasy przechodzę fascynacje literatura hiszpańska i latynoamerykańska. Wole literaturę z okresu boomu latynoamerykańskiego jednak pomyślałam ze warto tez zaznajomić się w literatura nieco nowsza.
Książeczka ta (pisze tak bo opowiadanie to ma jedynie 85) jest napisana w formie monologu kobity o imieniu Laura która po latach wraca w swoje rodzinne strony w celu zasadzenia drzewa Magnolii. Chociaż samo posadzenie drzewa, które jak mówi Laura nie będzie dawać ani cienia ani owoców wydaje się być jedynie pretekstem do powrotu w rodzinne strony. Do przemyśleń nad istota miłości i szczęścia, nad wplywem naszych decyzji na życie innych.
Jedno drzewo, jedno pożegnanie to książka napisana dobrze i zdaje się mimo krótkiej formy wyczerpywać temat sentymentalnego powrotu do domu. Ja czytają książkę odniosłam również wrażenie ze jest to przygotowanie do odejścia, pożegnanie się z przyjacielem, chęć pozostawienia po sobie czegoś, chociażby miałoby to być drzewo nie dające ani cienia, ani owoców.
Myślę ze książkę te należny potraktować bardziej jako wstęp do kolejnej książki Mariny Mayoral "W cieniu magnolii". Ja taki właśnie mam zamiar i przy najbliższej wizycie w księgarni zapewne za ta właśnie książka będę musiała się rozejrzeć.

5 komentarzy:

  1. Również zakupiłam książkę za 2,90 w Krakowskiej księgarni, lecz przyznam szczerze, iż leży na półce niedokończona. Pierwsze kilka stron czytało mi się z trudem, być może to nie był czas tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  2. To monolog i faktycznie wielu rzeczy trzeba się domyśleć niektóre wyjaśniają się dopiero z biegiem czytania. Ja bardzo lubię takie swobodne ciągi myśli wyjątkowo przyjemnie mi się to czyta. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Może kiedyś przeczytam, wydaje się ciekawa, choć nie wiem czy przepadam za monologami.

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie mam zamiar zapoznać się z tą cieniutką książeczką w najbliższym czasie. A Twoja recenzja przekonuje mnie, że będzie to spotkanie wartościowe :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. oj, chętnie bym przeczytała
    ale nie wiem czy na razie znajdę na nią czas ;)

    OdpowiedzUsuń