poniedziałek, 7 marca 2011

Desperacja - Stephen King i Regulatorzy - Richard Bachman


Stephen King jest zdecydowanie jedynym z moich ulubionych współczesnych pisarzy. Jakiś czas temu za wyznaczyłam sobie za cel przeczytanie wszystkich jego książek. Zrobiłam wiec listę wszystkiego co ten niezwykle płodny amerykański pisarz napisał i nie wiem czy się cieszyć ze mam lekturę na parę najbliższych lat czy uciec z przerażeniem i udawać ze taka lista nigdy nie powstała. ;) King oczywiście ma swoje lepsze i gorsze książki. Chociaż patrząc po ilości jego fanów myślę ze nie sposób jest utrafić w gusta każdego. Jedna książka komuś może wydać się genialnym dziełem dla innego ta sama książka będzie gniotem. Są gusta i guściki. Sama nie specjalnie lubię Zielona Milę ale tutaj akurat winy może być film który obejrzałam przed książka. Staram się tego nie robić. Ale w przypadku adaptacji książki chyba nigdy nie ma dobrej kolejności. Jeśli najpierw przeczyta się książkę to film wydaje się kiepski a jeśli najpierw obejrzycie film to czytanie książki nie jest już taka radością. Przynajmniej ja tak mam. Ale to nie o filmach miało być.

W Desperacji bardzo lubię to narastające napięcie, kumulujące się zło. Były takie fragmenty kiedy autentycznie się bałam. Świetnie przedstawione jest opuszczone miasteczko z kojotami, wężami i pumami swobodnie po nim grasującymi. Grupka ludzi zdana jedynie na siebie, z jednej strony przedstawiona dość typowo wręcz schematycznie. jest "szczęśliwa" amerykańska rodzinka, jest outsider, jest miejscowy moczymorda, jest młode małżeństwo i oczywiście szczekliwie ocalała miejscowa kobieta. Każdy ma jakąś historie, jakieś tajemnice i lęki. W całej tej powieści jedynie przeszkadza mi postać chłopca. który jak mi się wydaje miał być punktem centralnym powieści. Mi wydal się zupełnie zbędny. Bardziej przypadła mi do gustu postać pisarza. Spodobał mi się również watek agenta a zwłaszcza fragment kiedy przeszukiwali baraki. Zakończenie nieco rozczarowujące ale to zapewne przez moja niechęć do postaci chłopca. Całość oceniam pozytywnie chociaż nie jest to moja ulubiona książka Kinga. Nie wiem pewnie jak przeczytać więcej to zrobię jakiś ranking na razie wydaje mi się ze jeszcze za mało przeczytałam.


Pisząc o Desperacji wypadałoby wspomnieć jeszcze Regulatorów Richarda Bachmana ;)Książka porusza temat tego samego potwora który terroryzuje opuszczone miasteczko. Tutaj zamiast miasteczka mamy zaledwie jedna mała skromna ulice na przedmieściach Wentworth w Ohio, która zostaje zupełnie odcięta od reszty świata. Oprócz wcześniej wspomnianego potwora cala reszta bohaterów tez jest taka sama jak w Desperacji. A właściwie tak samo się nazywają bo chyba nikt nie podejrzewa Johnnego Marinvilla z desperacji o mieszkanie na przedmieściach. Jak zwykle u Kinga świetny początek. Spotkałam się z opiniami ze King za bardzo przynudza we wstępie. Ja się z tym nie zgadzam. Jak uwielbiam to jego budowanie napięcia i z pozoru niewinne przedstawienie świata i bohaterów. Senny letni dzień, cicha spokojna okolica i terror, piękne mrożące krew w żyłach połączenie. Regulatorzy wydali mi się mniej straszni niz Desperacja, ale żadna postać mnie nie drażniła i ogólnie książkę czytało mi się przyjemniej. Zapewne jeśli kiedykolwiek faktycznie stworze swoja listę ulubionych książek Kinga/Bachmana to Regulatorzy znajda się na pozycji wyższej niż Desperacja.

8 komentarzy:

  1. Do Kinga zabieram się już ohoho bardzo długo, mam nadzieję ze skorzystam z Twoich rekomendacji i w końcu rozpocznę przygodę z tym panem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dawno temu czytałam Desperację. Strasznie mi się podobała, muszę kiedyś do niej wrócić.

    Regulatorów nie czytałam, trzeba nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. właśnie czytam jedną książkę i Kinga może niedługo napiszę recenzję więc zapraszam
    no i chyba dodam cię do linków
    bo bardzo mi się spodobał twój blog ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam i czekam w takim razie na twoja recenzje Kinga ;) Ostatnio na nic nie mogłam się zdecydować i trochę Stefka zaniedbałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę w końcu wrócić do Kinga. Zdecydowanie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety nie miałam jeszcze okazji żeby zagłębić się w twórczości Kinga.

    OdpowiedzUsuń
  7. Od niedawna poznaję twórczość Kinga i jestem zauroczona niesamowitym klimatem, który tworzy w swoich książkach. Recenzowanych pozycji jeszcze nie czytałam, ale na pewno to się zmieni w przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przeczytałam kilka książek Kinga, ale Regulatorów nie czytałam. Też miałam kiedyś taką listę, niestety do dziś nie odzyskałam dwóch książek Kinga nad czym bardzo ubolewam. Chyba też muszę zrobić sobie nową listę.

    OdpowiedzUsuń