niedziela, 27 lutego 2011

Nowatorstwo poetyki Julio Cortázara cz. 2


Opowiadania Julio Cortazara, tak niejednoznaczne w wymowie są trudne do zakwalifikowania do jednego gatunku literackiego. Szczególne wątpliwości budzą te utwory, w których pojawiają się elementy niezwykłości, tajemnicy, w których rzeczywistość zostaje w pewien sposób odkształcona. Najczęściej próbuje się przyporządkować je do dwóch nurtów: fantastyki i realizmu magicznego. Sam Cortazar w swoich wypowiedziach niejednokrotnie odnosił się do pojęcia fantastyki jak chociażby we wcześniej przytoczonym cytacie. Fantastyka w wydaniu Cortazara była zaskakująca w swojej treści, jednocześnie nie przejawiając w swej formie różnic wobec rzeczywistości. Okoliczności, w których dochodzi do wyjątkowych i niezwykłych wydarzeń są naturalne, niczym nie dziwią. Cortazar w swym poczuciu fantastyczności nie stwarza żadnych nowych światów, nie wprowadza elementów nadprzyrodzonych, ponieważ dla niego najważniejsze jest napięcie wywołane zakłóceniem codzienności, zderzeniem elementów, które przedstawione osobno nie budzą zastrzeżeń i wątpliwości. Argentyński pisarz nawoływał do myślenia intuicyjnego, do całkowitego otwarcia się na świat, co spowoduje, że będziemy mogli dostrzec wszelkie, nawet te pozornie niemożliwe, zjawiska zachodzące w rzeczywistości. Taki sposób postrzegania świata prezentuje właśnie realizm magiczny, który to sięga w głąb rzeczywistości i tam doszukuje się dziwności i zaskoczenia, które wynikają z naszych skrywanych lęków i wierzeń. Te cechy opowiadań Cortazara pozwalają na nazwanie ich utworami realistycznomagicznymi.

Powieści Cortazara w szczególności najbardziej znana ”Gra w Klasy” ale tez późniejsze jak chociażby „62. Model do składania” i „Książka dla Manuela” określić można mianem nowatorskich. I tak począwszy od „Gry w klasy” rozpoczyna się intensywniejszy proces rozbicia narracyjnej struktury powieści, który co prawda nie sięga jak u Vargasa Llosy, tkanki samego zdania ale, wzorem francuskiego nouveau roman (nowa powieść, antypowieść), rozbija na okruchy ciąg fabularny. Nowa powieść zakłada oderwanie się od tradycji egzystencjalizmu i psychologizmu oraz całkowite przebudowanie i odnowę gatunku. Obiektem zainteresowania takiej powieści nie miał być świat zewnętrzny ale jego odwzorowanie w niej samej. „Gra w Klasy” jest pierwsza powieścią iberoamerykańska, która sama siebie przyjmuje za swój główny temat, to znaczy, która przypatruje się własnym metamorfozą, tworząc się krok po kroku przy współuczestnictwie czytelnika biorącego na siebie część procesu twórczego.


„Gra w klasy” opatrzona instrukcją obsługi w której autor objaśnia czytelnikowi w jaki sposób może czytać książkę jest swoistym labiryntem rozdziałów. Książkę ta można czytać na kilka sposób i tak najpierw czyta się księgę pierwsza w sposób tradycyjny od 1 do 56 rozdziału aby przejść następnie do części kolejnej („rozdziały bez których można się obejść” ) wdzierającej się na teren pierwszej. Zamykający cykl rozdział 131 powtarza się dwa razy (131 - 58 - 131) następuje w ten sposób swoiste zapętlenie się opowieści. Forma narracyjna powieści zostaje zakwestionowana, autor proponuje podzielić czytelników na dwie grupy (czytelników samice i czytelników-wspólników) Samą formę książki można określić jako labirynt bez środka, pułapkę, która zamyka się cyklicznie na czytelniku, węża który gryzie się w ogon. Istnieje również trzeci sposób czytania powieści, w którym czytelnik dostaje do ręki strzępki narracji wraz z propozycja autora aby sam je sobie ułożył.

Cortazar w „Grze w klasy” porusza nie tylko temat sytuacji człowieka na świecie ale również sama strukturę powieści, język jako element ograniczający i stymulujący proces twórczy, formę, która już jest nierozłączna z treścią, gdyż nie ma innego dojścia do treści jak poprzez formę. Autor neguje utwór który pisze, albo raczej proponuje inny, nie mniej prawdziwy, unicestwia język, dementuje cały precyzyjny mechanizm tradycyjnej opowieści, maksymalnie ośmiesza dobrze znany sposób myślenia i pojmowania człowieka. Każdy z fragmentów książki łamie prawa początku, środka i zakończenia, aby wspomnieć tylk najogólniejsza zasadę powieści. Nie sposób nie zauważyć ze „Gra w klasy” jest dziełem korzystającym nie tylko z bogatej tradycji literatury argentyńskiej (wcześniej wspomniany Borges), ale również czerpie z literatury francuskiej, a zwłaszcza z nadrealizmu we wszystkich swoich odmianach. Powieść ta można określić mianem antypowieści atakującej strukturę powieści napisanej jednak z dbałością o zachowanie jej materii. W przewrotny sposób ukazującej głęboki i tajemny temat poszukiwań pomostu pomiędzy dwoma doświadczeniami (Paryż, Buenos Aires) oraz pomostu pomiędzy egzystencjami dwóch ludzi (Olivier, Traveler). Dzieło to traktuje o rozdwojeniu Argentyńczyka oraz o dwoistości która czyha w innych wymiarach naszego życia. Forma książki miesza się z jej zawartością. Z pewnością powieść ta wytyczna wiele nowych kierunków prozie jej współczesnej jak i późniejszej. Dzieje się tak przed wszystkich poprzez swobodę z jaka traktuje narrację. Swoboda ta możliwa jest dzięki fragmentaryzacji rozbijającej pewien sposób opowiadania który ma się za jednolity. „Grę w klasy” można porównać do rozbitego lustra. Po złączeniu poszczególnych części i zrozumieniu fragmentaryzacji dochodzi się do planu organizacji powieści jako „modelu”, takiego modelu który się narzuca do którego trzeba dojść, który trzeba zrozumieć albowiem jego zrozumiałość nie jest dana sama w sobie ale zależna od zdolności interpretacyjnych odbiorcy, który go „składa”, zgłębia do końca, przyswaja, przeżywa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz